Rewal - Nadbałtycki kurort.
Każdy ma swoje miejsce na lato. Ja jeździłem co roku na Krk w Chorwacji lub do węgierskiego Siofoku nad Balatonem. Na Krku woda była bardzo czysta, a dno widzieliśmy nawet kilkanaście metrów pod nami. Jednak położenie się na piasku, było niemożliwe. Wokół same skały. Wypoczynek dla samobójców. Nad Balatonem, gdy stałem po kolana w wodzie, to stóp już nie widziałem. Plaże trawiaste, tylko okazało się, że mrówki grasowały po opalających się osobach. Po takich wspomnieniach polubiłem Rewal. Tam w Rewalu było to, o czym marzyłem na południu. Nie lubię zbyt wysokiej temperatury, a
Rewal jest przecież nad Morzem Bałtyckim. Trudno porównywać temperaturę powietrza tych trzech miejsc, bo przecież okolice Rewala zawsze będą na straconej pozycji. Ale na szczęście są i tacy, którzy wolą taką właśnie temperaturę. Uwielbiam, gdy zbyt szybko nie muszę zmieniać koszulki. Przy mojej tuszy, od razu się pocę, a nad naszym morzem to nie było takie pewne. Lubię w sierpniu nadbałtycki Rewal i jego okolice.

Podobne: